PIRAMIDA ZWIERZĄT

Rzeźba naturalnych wymiarów, wideo oraz oświadczenie artystki, 1993

Opis

„Piramida zwierząt” to praca dyplomowa Katarzyny Kozyry obroniona na wydziale rzeźby warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych w 1993 r. Rzeźba, która z wielu powodów nie wpisuje się w znane nam kategorie realizacji artystycznych i do której powstania inspiracją była baśń braci Grimm „Muzykanci z Bremy”, składa się z czterech wypchanych ciał zwierząt: konia, psa, kota i koguta oraz wideo dokumentującego proces usypiania i obdzierania ze skóry konia. Integralną częścią dyplomu Kozyry jest komentarz napisany przez artystkę (zobacz).

Paradoksalnie media z autorki pracy o śmierci, będącej protestem przeciwko konsumpcji, hipokryzji i zabijaniu zrobiły morderczynię bez serca. To, na co artystka chciała zwrócić uwagę, symbolicznie i faktycznie obróciło się przeciwko niej.

Praca dyplomowa Katarzyny Kozyry wywołała głośną dyskusję w mediach, w której przeważały głosy napastliwe, atakujące autorkę bez wnikania w sens pracy. Początek atakom dały pisma protestacyjne Zarządu Głównego ZPAP wystosowane do rektora ASP i do Ministerstwa Kultury i Sztuki oraz donos tejże organizacji do programu TVP Animals. Od 1993 roku szła fala listów, protestów i artykułów, które sprawiły, że mieliśmy do czynienia w Polsce z wydarzeniem bezprecedensowym. Nigdy wcześniej żadna praca współczesnego artysty nie wywołała u nas takiej dyskusji oraz nie spowodowała tak napastliwej reakcji mediów. Jej śladem są pojawiające się do dziś wypowiedzi, w których „Piramida zwierząt” reprezentuje, zdaniem ich autorów, amoralność sztuki współczesnej w ogóle.

Nieliczne głosy broniące pracy i autorki wyszły głównie z jej środowiska (wypowiedzi promotora pracy, Grzegorza Kowalskiego oraz kolegi i redaktora pisma „Czereja”, Artura Żmijewskiego); jeden z nielicznych artykułów prasowych opowiadających się za pracą wyszedł spod pióra Miry Kuś z Krakowa. Krytyka merytoryczna, na którą przyszedł czas po atakach prasowych, sytuuje się w większości wypowiedzi o pracy w pismach specjalistycznych. „Piramida zwierząt” jest w nich na ogół przedstawiana jako praca ważna, nie do pominięcia w omówieniach sztuki polskiej ostatnich lat. Pośrednio wskazuje też na to liczba i ranga wystaw, na jakich była eksponowana oraz jej obecność w opracowaniach syntetycznych i słownikowych, dotyczących sztuki najnowszej.

Informacje dodatkowe

Po raz pierwszy „Piramidę zwierząt” pokazano na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, na wystawie dyplomów.

Praca niedługo później była prezentowana na pierwszej indywidualnej wystawie Kozyry po studiach w Galerii a.r.t. Jacka Markiewicza w Płocku (15.10-7.11.1993 r. [rzeźba]).

Film towarzyszący rzeźbie, dziś będący jego integralną częścią, po raz pierwszy wyświetlono na wystawie indywidualnej artystki „Katarzyna Kozyra. Prace” w Galeria a.r.t. Jacka Markiewicza w Płocku (16.11-14.12.1996). Na wystawie został również pokazany film Pawła Sosnowskiego „Koń, pies, kot, kogut i człowiek”.

Klacz miała na imię Basia, jednak Kozyra cały czas nieświadomie przekręcała jej imię nazywając ją „Kasia”.

W 1997 roku w katalogu wystawy „Transfer Polska — Nordrhein- -Westfalen”, Wuppertal, Katarzyna Kozyra oficjalnie wypowiedziała się na temat pracy Maurizio Cattelana „Love Saves Lifes”, którą zobaczyła po raz pierwszy podczas „Skulpturprojekte” w Münster uznając ją za plagiat „Piramidy zwierząt”. W tym samym roku kolekcjoner Andrzej Bonarski wystosował listy protestujące przeciw wystawianiu i reprodukowaniu plagiatów, adresowane do:

  • organizatorów „Skulpturprojekte” w Münster,
  • Dietera Betschoffa (redaktora naczelnego i wydawcy „Kunstforum International”, który zamieścił reprodukcje prac Cattelana w numerze z września – listopada 1997 r.),
  • wydawnictwa Gebrüder König Postkartenverlag w Kolonii, które reprodukowało „Love Saves Lifes” na pocztówkach.

Listy pozostały bez odpowiedzi.

W 2013 roku „Piramida zwierząt” wraz z „Daleko od stada” Damiana Hirsta otwierała dużą przekrojową wystawę „British British Polish Polish. Sztuka krańców Europy, długie lata 90. i dziś” w Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski.

Praca znajduje się w kolekcji Zachęty – Narodowej Galerii Sztuki.